Na skrzydłach, Na falach

Cześć i czołem, dalej, skąd się wziąłem i takie tam.

Wtręt który zawsze u góry

Postwklejają sponsorzy bez względu na porę

Awiacja użytkownika
Sponsorzy
Plotkarze
 

Na skrzydłach, Na falach

Postprzez głópia » 3 wrz 2008, o 00:10

Cześć, wielcy bajacy

moje wykształcenie...
tylko dla niepoznaki wykazuje braki
jestem z Wejherowa ...Śmiechowa
dzisiaj boli mnie ręka
a jutro będzie środa - mój ulubiony dzień, bo tego nie wiecie,
ach, środa... Tylko tego dnia w samo popołudniu czuje się blisko aż dwa weekendy - to wspaniałe uczucie dla kogoś kto w tygodniu od świtu do późnego obiadu jeździ po wertepach, zdezelowanym garbusem z jastrzębiem na tylnym siedzeniu, a wysiadając z niego, zamiast nabrać wreszcie rześkiego powietrza, pierwsze co robi, to wdycha opary rozkładających się śmieci ze wszystkich miast okolic. Tak, polujemy na wysypiskach z Jack'iem (mój wielki ptak), polujemy na szczury. Nieźle nam płacą, najlepiej w sortowni w Łężycach.
ale ja uwielbiam weekendy, i poniedziałki też. Wiecie, że poniedziałki stanowią aż jedną siódma naszego życia? Nie wiem jak ludzie mogą mówić, że nie lubą tylu lat życia, zanim te nawet nadejdą. A skolei o poniedziałkach dla swojego potomstwa już nie myślą, śmiecą i zatruwają okolice swego życia nie myśląc, że następnikom przyjdzie pracować nocami kiedy to miejskie odpady mniej parują. Tym nowym przyjdzie nie lubić poniedziałkowego dnia i też niedzielnej nocy.

ale... moi wielcy bajacy...

mam szczęśliwie dwóch przyjaciół
...uff, daleko od mojej pracy
ale co Wam będę pisać
...jestem tu się dziś wygadać...
my się jednak nie znamy,
chyba nie uchodzi
rozbierać się wszędzie tam
gdzie się dopiero wchodzi

koniec, zwijam laptopa, kluczę Jack'a w klatce
i schodzę z dachu bo chłodno o północy

pewnie tu wrócę, wielcy bajacy
Avatar użytkownika
głópia
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2 wrz 2008, o 22:56

Re: Witajce - literowy ukłon i dygnięcie

Postprzez Dreszcz » 5 paź 2008, o 16:51

Witajcie szanowni,
Pokrótce: jestem oficerem amerykańskiego cruisera pełnomorskiego, zwolniłem się niedawno z pracy na platformie wiertniczej gdzie pracowałem 4 lata. Mam teraz kontrakt 3on/3off, niezłą kasę i jestem codziennie w porcie. A ze jestem tym oficerem, to mam lampkę koniaku wieczorem i kawał steaku. Wiedzcie - dobrą kolacje mogę teraz zjeść każdego dnia, co było wcześniej naprawdę okazyjne ...i mogę też poddać się swobodnym rozważaniom, które na platformie, ach, były niemal zakazane - skupienie i nuda dominowały - zakaz uciekania myślami i uczynkiem - odpowiedzialna robota.
Pierwszy dokument kierujący mnie na taką drogę życia Seamens Book (książeczkę żeglarską) zdobyłem kończąc Akademię Morską w Gdyni. Tam też zdobyłem przedrostek nazwiska "inż". Co więcej pisać - starczy. Aaaa, na platformie pracowałem przy eksploatacji i poza regeneracja otworów czy zapuszczaniem pomp niewiele miałem wspólnego z wierceniami, więc i z brudem na twarzy od ropy, z czym wiąże się powszechne wyobrażenie o pracownikach platform wydobywczych na morzu - To dopisuje zaraz żeby uprzedzić pytania, które nieco mnie już irytują. Miałem tam zamiast tego do dyspozycji saunę, fotele masujące... ach, nie o tym w gruncie rzeczy chciałem.

Dlaczego trafiłem na forum baśnie.pl?
A no, widzę pojawiła się tu moja gawędziarka Piegusek - podpisała się tak, że aż nie przystoi mi powtarzać (no, ale muszę) - "głupia", oj "głópia" właściwie. Piegusku, za kilka dni będę przy Tobie - szykuj opowieści, bo jak Cię przebiję z moimi to wiesz co będzie?...
Kocham cię, cieszę się, że wreszcie zdecydowałaś się dzielić z innymi swoją opowieścią...

...ale co to, miesiąc już mija od Twojego postu i nie napisałaś nic nowego? A może ja znaleźć nie mogę? Albo szykujesz się na nasz pojedynek ...chmm
Czekaj no, porozmawiamy, a Jack będzie świadkiem - koniec z opowieściami w przestworza, do ludzi z tym. Chcą z pewnością! Dobrze prawię, forumowi uczestnicy?

pozdrawiam z Morza Północnego
RJ
Dreszcz
 
Posty: 2
Dołączył(a): 5 paź 2008, o 15:06

Na skrzydłach i falach

Postprzez ubique » 5 paź 2008, o 18:05

No Gołąbeczki (Głópia*, Dreszcz) stworzyłem Wam specjalny dział. Liczę że tytuł się spodoba "Na skrzydłach i falach", tłumaczyć bodaj nie muszę.

Myślę że jako administrator forum mogę mówić co nieco za forumowiczów, zatem mówię/piszę:
Jesteśmy bardzo ciekawi Waszych opowieści, macie naprawdę ciekawe zajęcia, oboje - dość dalekie od moich przynajmniej - i to łącząc z niezgorszą formą wypowiedzi wydaje się być interesujące, a jeśli dodać do tego bajarkę piegowatą (że sobie Dreszcz pozwolę ;) ) jesteśmy ciekawi podwójnie. Ale pamiętajcie proszę, że ten dział jest publiczny, ważcie emocję, ważcie zdarzenia przez ten pryzmat, bardzo proszę, żebym nie musiał cenzurować Waszych wypowiedzi, bo czuje moglibyście pójść za daleko i budować tu zaraz opowieści tysiąca i jednej nocy (mówię o tych niecenzurowanych), co by nieco zniesmaczyło niektórych czytelników forum.

niech Wasza opowieść płynie i leci wspólnie
pozdrawiam
ubique

* "Głópia" - posłuchaj - mimo że "ó" to jakoś dziwnie się tak zwracać do kogoś, szczególnie nieznajomego - przemyślisz to, czy mamy się przyzwyczaić?
Avatar użytkownika
ubique
Administrator
 
Posty: 213
Dołączył(a): 11 lis 2007, o 19:32
Lokalizacja: Gdynia

Re: Na skrzydłach i falach

Postprzez Dreszcz » 5 paź 2008, o 18:28

Dziękuję Ubique, czujemy się tu intymniej... :lol:

A tytuł "Na skrzydłach i falach" brzmi nieco krygująco, niczym "Statek miłości", nie uważasz? Poczekamy co powie "głópia" (kurde, Piegusku?! Mam tak do Ciebie mówić?).

Myślę sobie, może lepiej już "Na skrzydłach, Na falach" co by tytuł bardziej sugerował dwie strony wymieniające listy? ...a może znajdą się jacyś czytelnicy z propozycją, ja w gruncie rzeczy jestem otwarty, byle Piegusek pisał.
Dreszcz
 
Posty: 2
Dołączył(a): 5 paź 2008, o 15:06

Szlaczek na dole promiennie gore

Postwklejają sponsorzy nie bacząc na czas

Kwiatki użytkownika
Sponsorzy
Plotkarze
 

Powrót do I ja się przysiądę...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron